WYCIECZKA DO ZAKOPANEGO

W poniedziałek 3 października 2016 roku spod naszej szkoły, w niewielkim deszczu, wyjechał autokar uczestników trzydniowej wycieczki do Zakopanego. Opiekunami tej około trzydziestoosobowej grupy byli nauczyciele: Jacek Janus, Krzysztof Kudyba, Małgorzata Parnicka i Ewa Żółkiewska.
W planach mieliśmy wyprawę w wyższe partie gór, ale trwające opady, z czasem przechodzące w obfitsze, zmusiły nas do pocieszenia się spacerem do Morskiego Oka, a potem wokół tego największego jeziora w Tatrach. Po lekkim osuszeniu w schronisku musieliśmy w większym deszczu dojść do autokaru. W Murzasichle "U Ziomka" zjedliśmy pyszną obiadokolację i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Wtorek przywitał nas obfitym opadem wykluczającym marsz w góry. Więc nieustraszeni, wraz z panią przewodnik Ewą, daliśmy radę zwiedzić skocznie narciarskie, kościół i cmentarz na Pęksowym Brzysku oraz sanktuarium M. B. Fatimskiej. Schronieni pod parasolami i płaszczami udaliśmy się także do chaty legendarnego zakopiańskiego Sabały. Tam prapraprawnuk tegoż bajarza opowiedział o życiu górali, o swym przodku i poradził nam byśmy; "Nigdy nie byli z przodka, z tyłu, ani za długo we środku".
Prosto z Krzeptówek pojechaliśmy do Chochołowa. W nowo oddanych do użytku termach spędziliśmy kilka godzin. Można było zażyć kąpieli w solankach, wodach siarkowych, wszelkiego rodzaju basenach z bąbelkami i masażami, no i oczywiście poczuć krople deszczu na głowach tworząc sztuczną falę.
Całą noc suszyliśmy buty i kurtki, aby w środę zobaczyć za oknami opad śniegu. Pożegnaliśmy biały Giewont i pojechaliśmy do Krakowa. Przywitaliśmy się ze Smokiem, Adamem Mickiewiczem, Sukiennicami, Kościołem Mariackim i wraz z towarzyskim deszczem dojechaliśmy do trochę obeschniętego Tomaszowa.
Pomimo tak niezmiernie deszczowej aury humory nikogo nie odstępowały i wszyscy wróciliśmy zadowoleni z wycieczki.
Dziękujemy Panu Dyrektorowi i Radzie Rodziców za wsparcie finansowe i wiemy, że nie mogli przyczynić się także do poprawy pogody.